O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi,
Najświętsza Maryjo Częstochowska,
oto ja, niegodny sługa Twój, staje przed Tobą,
wznosząc błagalnie ręce do Ciebie,
i z głębi serca mego wołam:
O Matko najlitościwsza,
ratuj mnie, bo tylko w Tobie moja nadzieja;
jeżeli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż pójdę?
Wiem, droga Matko, że serce Twoje, pełne litości,
wzruszy się moim błaganiem
i wysłucha mnie w mojej potrzebie,
gdyż wszechmoc Boża w Twoim ręku spoczywa,
w której Bóg ma swe upodobanie.
A zatem, Maryjo, błagam Cię,
powstań i użyj swej potężnej mocy,
rozpraszając wszystkie cierpienia moje,
wlewając błogi balsam do mej zbolałej duszy.
O najszlachetniejsza Pocieszycielko wszystkich strapionych
i moja szczególna Opiekunko,
chociaż czuję wyraźnie w głębi duszy,
że dla grzechów moich niegodzien jestem,
abyś mi miłosierdzie świadczyła,
jednak błagam Cię, o droga Matko,
nie patrz na mnie przez owe grzechy moje,
ale spójrz przez zasługi najmilszego Syna Twego
i przez Jego Najświętszą Krew,
którą przelał za mnie na haniebnym krzyżu;
pomnij, o najmilsza Matko, na te cierpienia,
których samaś doznała, stojąc pod krzyżem
i w pół umarła patrząc na śmierć drogiego Syna Twego.
Przez pamięć na to wszystko, o Matko,
nie odmawiaj mej pokornej prośbie, ale ją łaskawie wysłuchaj,
a będąc przez Ciebie pocieszonym,
wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci.
Amen.
