Dzień ósmy. Brama do wiecznej chwały.
Stojący przed tronem i przed Barankiem odziani w białe szaty, a w ręku ich palmy.
Kim są i skąd przyszli ci przyodziani w białe szaty?
To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w Krwi Baranka je wybielili.
Dlatego są przed tronem Boga i w Jego świątyni cześć Mu oddają we dni i w nocy.
Nie będą już łaknąć ani nie będą już pragnąć, i nie porazi ich słońce ani żaden upał.
Bo paść ich będzie Baranek, który jest pośrodku tronu, i poprowadzi ich do źródeł wód życia.
I każdą łzę otrze Bóg z ich oczu.
Błogosławieni, którzy płuczą swe szaty w Krwi Baranka, aby władza nad drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do miasta.
Wszechmogący, wieczny Boże, któryś Jednorodzonego Syna swego ustanowił Odkupicielem świata i Krwią Jego dał się przebłagać,
daj nam, prosimy, godnie czcić zapłatę naszego zbawienia i dzięki niej doznawać obrony od zła doczesnego na ziemi, abyśmy radowali się wiekuistym szczęściem w niebie.
Przez tegoż Chrystusa, Pana naszego. Amen.
